[PERSPEKTYWA EVELIN]
- Evie. Przepraszam … - zaczyna. – Nie tak miało wyjść …
Patrzę mu w oczy, ale się nie odzywam.
- Nie chciałem, żebyś to zobaczyła.
Dalej milczę.
- Proszę … Nie bądź na nie zła. Są po prostu zazdrosne,nie znająCię. Na pewno, gdyby Cię spotkały zmieniły by zdanie … Wstydziłyby się za to copisały …
- Przestań. – przerywam mu. – Mają całkowitą rację.Jestem tylkoszmatą, która niepotrzebnie wmieszała się w twoje życie.
- Nie mów tak ! Nie masz o niczym pojęcia… - markotnieje jeszczebardziej.
- A założysz się ?! Wiem o wszystkim, chociażby dlatego,że Harry,który zapewne znienawidzi mnie za to co teraz powiem dał mi twój jebanypamiętnik !
Czekam chwilę bardziej przestraszona niż zła.
Czytam emocje na jego twarzy.
Szok.
Przerażenie.
Wściekłość.
Ból.
Zdrada.
Jeszcze więcej bólu.
A potem coś innego.
Jakby odetchnął z ulgą.
- Głupi. – prycha. – Za bardzo się przejmuje tym co mu mówię.
- Co ? – marszczę brwi.
Gdy atmosfera trochę opada zaczynamy powoli iść alejką.
- Powiedziałem mu, że chciałbym, żebyś wiedziała.
Dziwię się trochę.
- Czyli nie jesteś na niego zły ?
- Nie. – wzrusza ramionami. – Bardziej wściekły na samego siebie.
- Czemu ? Eleanor jest twoją wielką miłością i …
- Jezu Evelin, przestań już z tą Elle ! Między nami wszystkoskończone.
- Ale jednak tęsknisz za nią. – przypominam.
- Wspomnienia zawsze bolą. – rzuca.
- To czemu do siebie nie wrócicie ?
- Nie udawaj, że nie wiesz, że ma innego. – warczy namnie.
- No i ? Kochasz ją, prawda ? To walcz o nią !
- Nie ma o co walczyć.
- Słucham ? I ty mi to mówisz ? A co, gdybyś poddał się jeszczeprzed X-Factorem ? Gdybyś nawet nie poszedł na casting ? Siedziałbyś teraz wdomu i oglądał resztę chłopaków w telewizji ?
- Dobrze wiesz, że to nie ma ze sobą nic wspólnego.
- Ależ oczywiście, że ma ! I to i to to twoje marzenia.Rzeczywarte spełnienia. Postarania się.
- Te o sławie spełniłem. To i tak już duży sukces.
- Dla mnie to by była bardziej motywacja, a nie sukces …- mówię ikrzywię się.
‘Uparł się, że nie będzie z Eleanor i tyle ?
Na pewno mu na to pozwolę …’
- Evie dlaczego tak bardzo chcesz, żebyśmy do siebie wrócili ? –staje przede mną, blokując mi drogę.
Nie odpowiadam.
Spuszczam głowę.
- Nie masz zamiaru mi powiedzieć, prawda ? – oddycham z ulgą, bojego głos jest teraz delikatniejszy i spokojniejszy.
- Po prostu … Fani uwielbiają Elle. Mnie nienawidzą. Nie chce,żebyście przeze mnie tracili fanów.
Delikatnie przesuwa kciukiem po moim policzku.
- No i ? Czy to ma jakieś znaczenie ? Prawdziwi fani zostaną,choćby wszyscy bylibyśmy homo.
Unoszę wzrok i spoglądam mu prosto w oczy.
- A tobie co tak bardzo zależy, żeby o niej zapomnieć ?
- Chce iść do przodu. Tylko tyle.
Nieznacznie kiwam głową.
- Jesteś zła ? – marszczy brwi.
- Nie, nie. Po prostu … Trochę to wszystko dla mnie dziwne.Odpychasz od siebie szczęście. Nie masz pojęcia ile ja bym dała chociaż zaodrobinę tego co ty dostałeś już na starcie.
- Dalej możesz to wszystko zmienić.
- Co … ?
- Zostań z nami. – prosi całkowicie spokojnie, jakby zostawieniemojego starego życia było czymś na porządku dziennym.
- Nie mogę. Przecież, wiesz.
- To weź Adię do nas. Wynajmiemy opiekunkę, mała pójdziedo szkoły.A ty będziesz szczęśliwa.
Parskam smutnawym śmiechem.
- To będzie już wykorzystywanie.
- No i ? Teraz to ty odpychasz od siebie szczęście.
‘Argument na jego stronę.’
- A media ? Fani ? Wszyscy będą wściekli.
- Raczej zdziwieni.
- Widziałeś ich reakcję teraz.
Milknie na chwilę.
- Poradzimy sobie z tym.
- My ? – uśmiecham się lekko.
- Tak, Evelin. – bierze mnie za rękę. – My.
***
[PERSPEKTYWA VENUS]
Widzę jak odjeżdża.
Przyglądam mu się, póki jego czarny, błyszczący samochód nie znikaza zakrętem.
Wzdycham.
A teraz trzeba będzie się tłumaczyć babci.
‘Kim był ten chłopak ?!
Skąd go znasz ?!
Zrobił Ci coś ?!
Szantażuje Cię ??!’
‘Ona nic nie rozumie.
Żyje przeszłością.
Pamięta tylko to co wydarzyło się dwa lata temu.
Nie obchodzi jej, że ja mogłam się znów zakochać,zaprzyjaźnić,poznać kogoś nowego.
Z góry nienawidzi wszystkich, których poznaję.
Nawet jeśli to dziewczyny.
Dlatego nie zapraszam nikogo do domu.
Boję się, że nie polubią mnie już na wstępie.
Muszę kłamać, że idę do brata, aby wyjść chociażby na nocowanie uNicky.
O imprezach już nie wspomnę …’
Zakładam kosmyk włosów za ucho i powoli idę do domu.
Już od progu wita mnie groźny wzrok mojej opiekunki.
- Zapewne chcesz mi o czymś powiedzieć ? – pyta swoim wysokim,lekko zachrypniętym głosem.
- Nie znasz go. – zaczynam dyskusję.
- I zapewne nie chcę go poznać. Wygląda na gnojka.
- Nie jest gnojkiem. Ma na imię Harry i jest bardzo miły.
- O Nate’cie też tak mówiłaś. I wiesz jak to się skończyło.
- Każdy po zerwaniu płacze. – wzruszam ramionami, chociaż wiem jakbardzo babcia tego nienawidzi.
Odchrząka.
- Chciałaś się zabić. – przypomina mi.
Milknę.
- Ale w końcu tego nie zrobiłam.
- Lepiej nie prowokować losu.
Krzywię się.
Nie wygram z nią teraz.
‘Ale z Harry’m byłam taka szczęśliwa …’
- Proszę … Daj mu szansę. – chwytam babcię za rękę.
- Po co ? I tak go nie polubię.
- Ale on nic mi nie zrobi. – zapewniam.
- Czemu jesteś tego taka pewna ?
- On jest muzykiem. Gra w takim jednym popularnym zespole.Paparazzi cały czas za nim chodzą, nie ma opcji, że zrobi coś bez ich wiedzy.
- On jest GWIAZDĄ ?! No to chyba możesz już iść, młoda panno. –kobieta gani mnie wzrokiem.
- Błagam …
- Nie. Koniec dyskusji. Jeśli jeszcze kiedyś Cię z nim zobaczęporozmawiamy inaczej.
- Ale on był dzisiaj taki miły. Odwiózł mnie do domu, chociaż nieprosiłam.
- Wiem, widziałam. A potem już chciał się do ciebie dobierać.
- Jakie dobierać babciu ?! Pocałował mnie w czoło i poszedł. Tyle.
- Jak już powiedziałam – koniec rozmowy. Idź na górę, poucz się.
Poddaję się.
Rzucam torbę na fotel i wbiegam do schodach.
Rzucam się na łóżko i włączam muzykę na full’a.
Akurat leci ‘Pound the Alarm’ Nicki Minaj.
Babcia krzyczy z dołu, żebym ściszyła ‘to szataństwo’, więcpodłączam słuchawki do laptopa i zamykam oczy.
Mogłoby się teraz palić, a ja i tak bym tego nie zauważyła.
Nie wiadomo kiedy zaczynam nucić melodię ‘Die Young Ke$hy.
Wyciągam telefon i sprawdzać Twittera.
‘@Harry_Styles, @Louis_Tomlinson, @Real_Liam_Payne,@NiallOfficial,@zaynmalik i @EvelinLancome zaczęli Cię obserwować.’
Uśmiecham się.
Wchodzę na swój profil.
‘Harry Styles : @Venus_YOLO dziękuję za dzisiaj :)))))’
Dodaję post do ulubionych i odpisuję paru koleżankom.
Zamykam oczy.
***
Kilka godzin później budzi mnie dźwięk SMS’a.
Odblokowuję telefon.
Jest 1:30 rano.
‘Kto do mnie pisze o tej porze ?’
Otwieram wiadomości.
‘Jedna nowa widomość od: Evie Lancome.’
Uśmiecham się i czytam jej treść.
‘Hahahahahahaah nie wiem co zrobiłaś Hazzie, ale jak tu mieszkam tojeszcze go takiego szczęśliwego nie widziałam !!! Branoc’
Szybko odpisuję.
‘Wątpię, że to ja, ale pozdrów go ode mnie J Branoc’
Odpowiedź dostaję po plus-minus kilku sekundach.
‘No jak nie ty jak o tobie cały czas gada hahahahah xd’
‘:)’
Odkładam komórkę i kładę się z powrotem. Zamykam oczy i oddaję sięmyślom o Harry'm.
Nie traktuję go jak gwiazdy, ani jakiegoś celebryty,niedostępnego, wiecznie lepszego i ważniejszego.
Dzisiejszy dzień był piękny, bo ...
Byliśmy sobą.
On był normalnym chłopakiem, a ja nie musiałam nikogo udawać.
Nie musiałam mu wmawiać, że jestem bogata, mam szczęśliwą rodzinęi cudowną pracę, oceny.
Byłam tą dziwną, nieogarniętą nastolatką co zawsze.
W koszuli, koturnach, bransoletkach od Nicky, które przynoszą miszczęście.
Mówiłam to co chciałam, nie przejmując się czy babcia zrobi miprzypał przy ludziach za małe 'kurwa'.
Wzdycham.
Kiedyś wszystko było prostsze.
Zanim pojawił się Nate wychodziłam codziennie to z nowymchłopakiem, a moja babcia tylko mi dopingowała.
Od czasu Nate'a ona nie akceptuje nawet moich najlepszychprzyjaciółek.
Pewnie nie macie pojęcia o czym teraz mówię.
Nate Winthrop Scott ...
(Była) miłość mojego życia.
Byliśmy razem 3 lata.
Nikogo nigdy tak nie kochałam jak jego.
Był dla mnie jednocześnie jak brat, ojciec i chłopak.
Ciężko byłoby znaleźć kogoś lepszego.
Znaczy ...
Kiedyś tak myślałam.
Teraz uważam go za gnojka, dupka bez serca, skurwiela nie wartegomojej uwagi.
Przez długi czas odreagowywałam.
Wtedy rozumiała mnie tylko babcia.
I chociaż teraz niesamowicie przesadza to jestem jej za towdzięczna.
Bądź co bądź Nate umiał mnie uszczęśliwić.
A potem ...
Cieżko o tym mówić.
Do dziś pamiętam minę Gabrielle kiedy dowiedziała się, że ja teżchodzę z Nate'em.
Ból.
Zaskoczenie.
Żal.
Wściekłość.
Od tego czasu dużo się zdarzyło.
Gabrielle przespała się z Zaynem z One Direction, kolejnadziewczyna Winthrop Scott'a niedawno urodziła dziecko z autyzmem, ja ...próbowałam popełnić samobójstwo.
Tak.
Nie mogłam tego znieść.
Nie umiałam pogodzić się z faktem, że najbliższa mi wtedy osobaodeszła bez pożegnania.
Nie.
Właściwie pożegnała się.
Zostawił mi te 'cudowne' wspomnienia.
Dzięki nim, gdy tylko chłopak próbuje mnie pocałować ja ... Poprostu nie potrafię.
Nieważne jak bardzo bym chciała.
Kiedy ktoś tylko próbuje mnie dotknąć uciekam.
Nie pozwalam mu.
Dlatego ... Tak bardzo nie chce odpuścić Harry'ego.
Przy nim czułam się bezpieczna.
Nie wiem skąd to się wzięło.
On jest ... Inny.
Wiem, ze moja babcia go nie zaakceptuje, ale nie odpuszczę ...
Bo jest o co walczyć.
***
[PERSPEKTYWA EVELIN]
Louis doprowadził mnie do domu, a potem wrócił do chłopaków.
W końcu TweetCama trzeba dokończyć, a fani zapewne nieźle sięwkurzali, że nie ma ani Hazzy ani Lou.
Po długim namyśle postanowiłam go włączyć, modląc się, aby rozmowanie była o mnie.
Niestety (jak zwykle) się myliłam.
Co chwila leciały na mnie to gorsze i okropniejsze hejty.
Na nic zdawały się prośby i tłumaczenia chłopaków.
W końcu decyduje się włączyć do dyskusji.
'Co wy do mnie macie ??? Znacie mnie w ogóle ?' - pisze wkurzona,a zaraz dostaje mnóstwo odpowiedzi.
'Jesteś zerem, gówniarą która zepsuła związek Elle i Lou !!!'
'Ale ja nic nie zrobiłam !!! Poza tym oni zerwali przed tym jaknawet poznałam chłopaków !'
'Taaaa jasne, nie z nami takie kity ... Directioners wiedząwszystko !'
- Siemka Evie ! - odzywa się Zayn z ekranu.
'Tia siemka' - odpisuję.
- Nie przejmuj się nimi. Jesteś świetna ! - rzuca Niall. - Jeślifanki cię hejtują to znaczy, że nie są prawdziwymi Directioners.
Wtedy odzywają się dziewczyny.
'Niall przecież wiesz, że was kochamy !!! Tylko nie lubimy tejsuki'
‘Uważacie, że jestem suką ? Do tego bezpodstawnie ? Ale jesteściedorosłe ! Naprawdę tylko na to was stać ? Mogę się założyć, że może 2% z wasodważyło by mi się to powiedzieć prosto w oczy. Dlaczego ? Bo jesteście słabe,udajecie, że wiecie wszystko, wierzycie, że kiedy tylko któryś z chłopaków Waszobaczy zakocha się w Was i jeszcze od razu przeleci. Nie możecie znieść tego,że to akurat mi zdecydowali się pomóc. Jesteście zazdrosne, więc wyżywacie się namnie. I powiem jeszcze, że teraz całe One Direction wyrabia sobie o was coraz ‘lepszą’opinię. Dziękuję za uwagę -,-‘
*********************************************************
Przepraszam, że przez tyle czasu nie było rozdziału, ale mam terazferie i dopiero co wczoraj wróciłam z Włoch (<3), a tam z internetem kiepsko– jak był to tylko na chwilę, bo zaraz ktoś inny chciał wejść, a poza tymmiałam tylko telefon, bo lapka nie wzięłam no i tak wyszło J
A wy już po feriach, w trakcie czy dopiero czekacie ?
No i dziękuję za 11 komentów pod ostatnim rozdziałem ~ JESTEŚCIECUDOWNI :*
(korekta by : Miriam )
[3 COMMENTS = NEW CHAPTER]
<3
JUSTSOPHIE
Jestem fanką Codiego i z wielką chęcią czytam Twój blog ;D Czy pojawi się jeszcze jakiś fragment o nim?
OdpowiedzUsuńWeronika wytłumacz mi jakim cudem chociaż piszesz z anonima i tak jest na 100000000% pewna, że to ty ? LOVELOVE W13:*
UsuńJa już po feriach :c a rozdział super :D
OdpowiedzUsuńbędzie dalsza częsc bo juz nie moge się doczekać , Świetny blog . ; *
OdpowiedzUsuń