środa, 24 kwietnia 2013

Chapter nineteen

WYJĄTKOWO ZAMIESZCZAM DWA ROZDZIAŁY W TAK KRÓTKIM ODSTĘPIE CZASU!!

[Perspektywa Evelin]
Nie myślałam, co właściwie robię. Dałam się ponieść emocjom. Dopiero teraz orientuje się, że jestem w trakcie drogi do domu Harrego. Jestem cała w łzach. Jadę autobusem, więc wszyscy się na mnie dziwnie patrzą, ale mnie to nie obchodzi. Zapewne myślą sobie teraz, że chłopak mnie rzucił i jadę się wypłakać przyjaciółce.
*SWAGSWAGSWAGSWAG*
Mój telefon.
-Halllo?
Mówię zapłakanym głosem.
-Evelin? Czy ty płaczesz? Omg, słuchaj, właśnie Matt zaprosił mnie na randkę, i nie mam pojęcia w co sie ubrać!
-Miriam, to nie jest najlepszy czas, żeby dzwonić. Jestem dość zajęta.
-To jest sprawa wagi państwowej!
-Dobrze! Ubierz leginsy galaxy, i ta długa białą koszulkę, wystarczy?
-OMG, serio coś z tobą nie tak, nawet nie potrafisz się wysilić i coś mi doradzić, phii, sama sobie poradzę!
-SŁUCHAJ A MOŻE PRZESTANIESZ BYĆ TAKĄ SZMATĄ CO?!
-Evelin... Nie wiedziałam, że tak o mnie myślisz, ale dobrze wiedzieć. Cześć.
*piiiiiiiiiiiiiiiiii*
Rozłączyła się. Nie dziwię się jej, kolejny raz jestem okropną przyjaciółką, ale też mam swoje problemy?!
-Przepraszam.....Miriam..przepraszam
Mówię do wyświetlacza, po raz kolejny ludzie patrzą się na mnie jak na wariatkę.
Wysiadam na pierwszym lepszym przystanku. Idę szybkim krokiem, ciągle kierując się do domu Harrego.
Jest już dosyć późno, ok.19
Przyspieszam, uznałam, że jeśli będę biec, inni nie zobaczą mnie w takim stanie. Nagle ktoś mnie złapał za ramię.
Gwałtownie sie obróciłam przyszykowana, żeby zadać cios.
-Hej, spokojnie. Zobaczyłem, że biegniesz sama i płaczesz, postanowiłem cię dogonić.
To był Louis. Tak bardzo tęskniłam za jego głosem.
-Już spokojnie, już, wszystko będzie dobrze...
Delikatnie mnie do siebie przyciągnął, i przytulił.
-Zmoczę ci koszulkę...
-Nie ważne, już spokojnie, nie płacz, hej ja tu jestem.
Czułam jego bliskość, uspokoiłam się, przestałam płakać, ale nadal nie chciałam wyjść z jego objęć.
-Obiecuję, wszystko będzie dobrze....


************************
[Perspektywa Zayana]
Moje życie zmieniło się o 180'
Po tej jednej wiadomości.
Wszystko nagle legło w gruzach.
Moje plany, moja kariera.
Nie wiem co teraz mam zrobić.
Nigdy w życiu nie byłem w takiej sytuacji.
Jak mam sobie poradzić?!
Nikt jeszcze nie wie.
Po głowie ciągle krążą mi słowa Perrie.
Perrie... A co z jej karierą?
Nikt nie może wiedzieć co się dziej. Unikam jak najbardziej rozmów na jej temat przy każdej możliwej okazji. Będę utrzymywał tą tajemnicę jak najdłużej się da.
*************************
[Perspektywa Venus]
-Co?
-Słuchaj, uciekniemy razem, ja też nie chce tutaj być.Samolot przylatuje o 23:30
-Ale jak stąd wyjedziemy, z tego hotelu?
-Niestety będziemy musiały jechać rowerami, musimy być niezauważone. Samochód narobi za dużo szumu.
-Jesteś pewna, że sie uda?
-Nigdy nie można być niczego pewnym, może się uda, może nie, warto spróbować, w innym przypadku będzie jeszcze gorzej.
Panikuję, poziom adrenaliny skoczył mi jeszcze wyżej niż był wcześniej. Jeśli się nie uda, ona też będzie w tarapatach. Boje się o siebie i o nią.
-Jak się nazywasz?
-Jestem Rosalie.
-Miło poznać, Venus :)
-Cóż okoliczności nie za fajne, ale i tak, dziękuję, wzajemnie :)
-Nakarmiłaś ją?
-Taaaaa, nienawidzę tej pracy, ale mus to mus.
-No widzę, że się przyzwyczajasz. Bardzo dobrze.
-OH spokojnie, nadal chce mi się rzygać jak o tym myślę.
-Spokojnie niedługo się to skończy
*Rosalie cicho pod nosem dodała*
-Oj tak, nawet szybciej niż myślisz....

                                          Rosalie.

******************************
Koniecccc, króciutkie, przepraszam ale dłuższy będzie po moim powrocie <3 Mam nadzieje, że sie spodobało. 3 comments- New chapter <3

Just The Way You Are

6 komentarzy:

  1. Serio bardzo fajne , dużo adrenaliny , nie moge się doczekać następnego . ♥ ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki, ponieważ pojutrze juz mnie nie ma postaram sie napisac cos krotkiego jutro <3

    OdpowiedzUsuń
  3. wiec jestem 3 komentatorem :> Rozdzial krotki, odrobine malo opisow przezyc wewnetrznych, ale to tam nic ;) szablon genialny, od razu przykul uwage (: poza tym pisze sie Zayn, a nie Zayan, chyba ze to moze byla taka jego nazwa przyjeta przez cb. nie wiem ;)
    xoxo
    zapraszam do siebie ifindyourlips.blogspot.com/ youngloovers.blogspot.com/ fromyourlust.blogspot.com/ może ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdział był krótki,bo to był już 2 tego samego dnia, a jak na razie nie za bardzo mam czas napisać cos dłuższego, po powrocie. A czytałaś wcześniejsze rozdziały?

      Usuń
  4. Świetne *_*
    [ spam ]

    Jeżeli lubisz Zialla i brutalne opowiadania zapraszam tu :< ziallerlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. I have been exploring for a little for any high quality articles or blog
    posts in this kind of house . Exploring in Yahoo I finally stumbled upon this
    web site. Reading this info So i'm glad to show that I have an incredibly excellent uncanny feeling I found out exactly what I needed. I such a lot for sure will make certain to do not disregard this website and provides it a look regularly.

    My webpage; керала авиабилеты

    OdpowiedzUsuń